Aktualności

EMS (European Modular System) – czym jest, jakie przepisy go regulują i co oznacza dla polskiego transportu?

ems

Czym jest EMS i skąd wzięła się ta koncepcja?

European Modular System (EMS) to koncepcja organizacji transportu drogowego, która umożliwia tworzenie dłuższych i bardziej wydajnych zestawów ciężarowych poprzez łączenie standardowych, homologowanych w Unii Europejskiej modułów pojazdów w większe konfiguracje. Kluczowe w tej definicji jest słowo „modułowych”. EMS nie oznacza projektowania zupełnie nowych, niestandardowych pojazdów. System opiera się na elementach, które już funkcjonują w ramach obowiązujących przepisów – takich jak ciągniki siodłowe, naczepy czy przyczepy – lecz pozwala łączyć je w dłuższe kombinacje.

Idea EMS wywodzi się z krajów skandynawskich, przede wszystkim ze Szwecji i Finlandii, gdzie ze względu na specyfikę geograficzną, rozległość terytorium oraz stosunkowo niską gęstość zaludnienia od wielu lat funkcjonują zestawy dłuższe i cięższe niż standardowe konfiguracje dopuszczone w większości państw UE. W praktyce okazało się, że przy odpowiednim zarządzaniu trasami i spełnieniu wymagań technicznych takie rozwiązania mogą przynieść istotne korzyści ekonomiczne i środowiskowe.

Właśnie ta praktyka stała się punktem wyjścia do ujęcia koncepcji modułowej w prawie unijnym.

 

Podstawy prawne EMS w Unii Europejskiej

Fundamentem prawnym dla systemu EMS jest dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 96/53/WE, która określa maksymalne dopuszczalne wymiary i masy pojazdów użytkowych poruszających się w ruchu międzynarodowym na terenie Unii Europejskiej. To właśnie w tej dyrektywie wprowadzono tzw. „modular concept”, czyli możliwość tworzenia zestawów składających się z pojazdów spełniających standardowe wymogi, ale połączonych w konfigurację przekraczającą typowe unijne limity długości.

Co istotne, dyrektywa nie narzuca państwom członkowskim obowiązku dopuszczenia EMS. Daje im jedynie ramy prawne, w których mogą podjąć taką decyzję. Oznacza to, że każde państwo członkowskie samodzielnie określa, czy, gdzie i na jakich zasadach dłuższe zestawy mogą się poruszać. W praktyce oznacza to ogromne zróżnicowanie regulacyjne w obrębie UE.

W 2023 roku Komisja Europejska zaproponowała nowelizację przepisów dotyczących mas i wymiarów pojazdów ciężarowych. W projekcie tym EMS zostało zdefiniowane w sposób bardziej jednoznaczny. Wskazano, że kombinacje mogą przekraczać standardowe limity długości i masy, pod warunkiem że każdy z elementów składowych osobno spełnia wymagania unijne. Jednocześnie zaproponowano wzmocnienie obowiązków państw w zakresie monitorowania wpływu EMS na bezpieczeństwo drogowe, infrastrukturę, środowisko oraz konkurencję międzygałęziową w transporcie.

Nowelizacja podkreśla również obowiązek przejrzystości – państwa mają publicznie wskazywać, na jakiej części sieci drogowej dopuszczają ruch takich pojazdów. Oznacza to odejście od przypadkowych lub lokalnych decyzji administracyjnych na rzecz systemowego podejścia opartego na analizach.

 

Parametry techniczne zestawów EMS

W praktyce europejskiej najczęściej spotykane zestawy EMS osiągają długość do 25,25 metra oraz dopuszczalną masę całkowitą na poziomie około 60 ton. Dla porównania, klasyczny zestaw ciągnik siodłowy z naczepą w ruchu międzynarodowym w UE ma długość około 16,5 metra (lub 18,75 m w przypadku zestawu z przyczepą) oraz standardową masę do 40 ton.

Różnica jest więc znacząca. Wydłużenie zestawu o kilka metrów pozwala na przewóz większej liczby jednostek ładunkowych, na przykład palet czy kontenerów, bez konieczności zwiększania liczby kursów. W krajach takich jak Finlandia dopuszczalne są nawet jeszcze dłuższe konfiguracje, jednak są to rozwiązania wykraczające poza typowy model EMS funkcjonujący w większości państw UE.

Należy podkreślić, że zestawy EMS nie są „dowolne” konstrukcyjnie. Ich konfiguracja musi mieścić się w ramach określonych przez przepisy krajowe, a często także spełniać dodatkowe wymagania dotyczące systemów bezpieczeństwa, promienia skrętu, układów hamulcowych czy elektronicznych systemów stabilizacji.

 

Gdzie EMS funkcjonuje w praktyce?

EMS nie jest rozwiązaniem eksperymentalnym. System funkcjonuje już od lat w takich krajach jak Szwecja, Finlandia, Dania czy Holandia. W Niemczech przez wiele lat prowadzono program pilotażowy, który stopniowo rozszerzano na kolejne odcinki sieci drogowej. Hiszpania, Portugalia i Belgia również dopuściły dłuższe kombinacje w określonych warunkach.

W każdym z tych krajów system wygląda nieco inaczej. Ruch EMS bywa ograniczony do konkretnych korytarzy transportowych, często obejmujących drogi o wysokim standardzie technicznym, z wyłączeniem centrów miast czy infrastruktury nieprzystosowanej do większych promieni skrętu. W niektórych państwach przewoźnicy muszą uzyskać indywidualne zezwolenia, a pojazdy podlegają dodatkowym wymogom technicznym.

Istotnym zagadnieniem jest transport transgraniczny. W praktyce dłuższe zestawy mogą przekraczać granice jedynie wtedy, gdy oba państwa uznają taką możliwość i mają kompatybilne regulacje. To powoduje, że EMS nie funkcjonuje jeszcze jako jednolity system w całej Unii Europejskiej.

Aktualna sytuacja legislacyjna w Polsce

W Polsce obecnie obowiązujące przepisy nie dopuszczają do regularnego ruchu zestawów o parametrach typowych dla EMS. Standardowe limity długości i masy pozostają zgodne z dyrektywą 96/53/WE w jej podstawowym zakresie.

Ministerstwo Infrastruktury zapowiedziało jednak prace nad projektem ustawy oznaczonym jako UC133. Projekt ten zakłada wprowadzenie pilotażowych programów umożliwiających testowanie dłuższych i cięższych zestawów – potencjalnie do 25,25 metra długości i 60 ton masy całkowitej – na wybranych odcinkach dróg krajowych.

Kluczowe jest to, że mowa jest o programie pilotażowym, a nie o pełnym otwarciu rynku. Oznacza to testowanie rozwiązania w kontrolowanych warunkach, przy jasno określonych wymaganiach technicznych i organizacyjnych. Dopiero wyniki takich testów mogą stanowić podstawę do dalszych decyzji legislacyjnych.

Jeżeli projekt wejdzie w życie, Polska dołączy do grupy państw, które najpierw analizują realny wpływ EMS na bezpieczeństwo, infrastrukturę i rynek transportowy, a dopiero później podejmują decyzję o ewentualnym szerszym wdrożeniu.

 

Wpływ EMS na efektywność i środowisko

Z ekonomicznego punktu widzenia EMS oznacza przede wszystkim zwiększenie efektywności jednostkowej transportu. Większa pojemność zestawu przekłada się na możliwość przewiezienia tej samej ilości ładunku mniejszą liczbą kursów. Oznacza to redukcję kosztów paliwa, opłat drogowych, wynagrodzeń kierowców w przeliczeniu na jednostkę ładunku oraz potencjalne zmniejszenie liczby pojazdów na drodze przy tej samej pracy przewozowej.

Z perspektywy środowiskowej istotny jest wskaźnik emisji CO₂ w przeliczeniu na tonokilometr. Jeżeli jeden zestaw EMS zastępuje dwa standardowe zestawy, emisja w przeliczeniu na jednostkę ładunku może być niższa. Należy jednak pamiętać, że rzeczywisty efekt środowiskowy zależy od wielu czynników, w tym rodzaju ładunku, długości trasy i organizacji łańcucha dostaw.

W kontekście europejskich celów klimatycznych EMS bywa przedstawiany jako narzędzie zwiększające efektywność drogowego segmentu transportu, choć równolegle trwa debata na temat jego wpływu na konkurencyjność kolei.

 

Bezpieczeństwo i infrastruktura – realne wyzwania

Kwestia bezpieczeństwa jest jednym z najczęściej podnoszonych argumentów w debacie o EMS. Dłuższe i cięższe zestawy mają inną charakterystykę jazdy, większy promień skrętu oraz wydłużoną drogę hamowania w określonych warunkach. Wymaga to nie tylko odpowiednich systemów technicznych, ale również właściwego przeszkolenia kierowców.

Drugim wyzwaniem jest infrastruktura. Nie wszystkie węzły drogowe, ronda, parkingi czy miejsca obsługi podróżnych są przystosowane do obsługi pojazdów o długości przekraczającej 25 metrów. Wprowadzenie EMS wymaga więc selektywnego dopuszczania ruchu na trasach, które spełniają określone standardy techniczne.

Właśnie dlatego większość państw wdraża EMS stopniowo, najpierw w formule pilotażu.

 

Co EMS oznacza dla branży TSL i producentów naczep?

Dla firm transportowych EMS może oznaczać wzrost konkurencyjności oraz możliwość świadczenia usług o wyższej efektywności kosztowej. Jednocześnie wymaga to inwestycji w odpowiedni sprzęt oraz dostosowania organizacji transportu.

Dla producentów naczep i rozwiązań transportowych otwiera się przestrzeń do oferowania konstrukcji zoptymalizowanych pod kątem transportu objętościowego i modułowych konfiguracji. Naczepy typu Mega Trailer Curtainsiders, projektowane z myślą o maksymalnym wykorzystaniu przestrzeni ładunkowej, stanowią naturalny element takich zestawów.

W krajach, w których EMS funkcjonuje od lat, producenci zdobyli już praktyczne doświadczenie w projektowaniu sprzętu spełniającego wymagania techniczne i eksploatacyjne tego segmentu rynku. Dla polskich firm oznacza to możliwość korzystania z know-how wypracowanego w państwach, gdzie system jest standardem.

European Modular System nie jest futurystyczną wizją ani jednorazową zmianą legislacyjną. To przemyślana koncepcja funkcjonująca od lat w części Europy, osadzona w unijnych ramach prawnych i podlegająca stopniowemu rozwojowi.

Dla Polski temat ten wchodzi w fazę realnych analiz i projektów pilotażowych. Jeśli proces legislacyjny zostanie doprowadzony do końca, branża TSL stanie przed nowym etapem rozwoju, który może przynieść zarówno wymierne korzyści ekonomiczne, jak i konieczność dostosowania się do nowych standardów technicznych i organizacyjnych.

Jeśli chcesz zobaczyć przykład takiego zestawu w wykonaniu LeciTrailer znajdziesz go tutaj.

Powrót

Czytaj także